Przepis na udane życie...
Tasha Tudor, amerykańska ilustratorka i pisarka, miała 57 lat, gdy zdecydowała przenieść się ze swoim życiem do XIX wieku. Powiecie, że to niemożliwe... Jednak jej udało się to znakomicie. Przez 36 lat konsekwentnie rezygnowała z wszystkiego, co przyniosła cywilizacja i postęp. W zamian miała wszystko to, o czym marzyła. Wolność, swobodę i życie zgodne z naturą, podporządkowane jedynie jej prawom. A, że ulubionym okresem historycznym Tashy była epoka wiktoriańska, urządziła swoje życie zgodnie z jej duchem. W latach siedemdziesiątych, gdy odchowała dzieci, przeniosła się na farmę z niewielkim domkiem, w miejscowości Marlboro w stanie Vernon. Zaczęła tworzyć swój własny trochę nierealny, ale jakże bajkowy świat. Skromne meble, sprzęt kuchenny i ogrodniczy dopasowała do tego jaki istniał w epoce wiktoriańskiej. Ubierała się jak kobiety sprzed 130 lat, a że umiała szyć, tkać, robić na drutach, a nawet wytwarzać i farbować włóczkę, była samowystarczalna. Nosiła długie, obszern...